Hiperpersonalizacja, czyli nowa broń marketingu

Masowe wysyłki są passé. W dzisiejszym świecie marketerzy mają niezliczone możliwości segmentowania bazy pod kątem grup docelowych i personalizowania treści tak, aby w efektywny sposób komunikować się ze swoimi odbiorcami. Trendem w komunikacji jest obecnie hiperpersonalizacja. Co się za nią kryje i jaki niesie ze sobą potencjał?

Konsumenci używają dziś do komunikacji wielu kanałów i urządzeń – znacznie więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. Daje to marketerom możliwość dotarcia do niezliczonej ilości informacji o konsumentach robiących zakupy online, np. dzięki sieciom społecznościowym i e-mailom. Jednak pomimo dostępności tak dużej ilości danych, większość marketerów nie jest w stanie w pełni wykorzystać ich potencjału. W tym momencie do gry wkracza właśnie hiperpersonalizacja. Żeby pozyskać klienta, trzeba przecież dotrzeć do niego w odpowiednim czasie, z odpowiednim przekazem, poprzez odpowiedni kanał komunikacji.

Model RFM (Recency, Frequency, Monetary value)

Odpowiednio spersonalizowane mailingi mogą pochwalić się wskaźnikiem klikalności (CTR) większym o 14% i o 10% wyższą konwersją (Aberdeen Group). Trafność komunikatu osiągana jest tu dzięki wysoce zindywidualizowanej treści. Efektywna hiperpersonalizacja zaczyna się zawsze od odpowiedniej segmentacji listy odbiorców. Wymaga to połączenia ich w grupy o podobnych zainteresowaniach lub cechach tak, żeby treści, które otrzymają, odpowiadały ich potrzebom.

Dobrym przykładem tego typu działań była kampania prezydencka Baracka Obamy. Odpowiednia segmentacja podwoiła …czytaj więcej